Siedze sobie w szkole, sama. Opuszczona, zagubiona. Mysle o odleglych miejscach , ktore niedlugo odwiedze. Czas taki ulotny.
Naszlo mnie na zyciowe rozkminy.
Nienawidze zakladania masek udawania ze wszystko jest okey. Wcale nie jest ! Ale musze udawac ,zeby nie wzbudzac podejrzen w otoczeniu. Boli mnie to , ze jestem sama.
"Słabość domeną normalnych, nie maja odwagi stac sie odmiennym."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz