piątek, 24 lipca 2015

Postanowione... umieram.

Witajcie,
na wstępie chce was serdecznie przeprosić, za moją nie obecność... ale dużo się u mnie działo. Zmieniło się moje życie. Znów się powywracało i wcale nie chce ze mną współgrać. Jakby moje życie się ode mnie oderwało i żyło obok. Dużo ciężkich momentów, uczepiało mi kule do nóg... a te piękne dodawały skrzydeł.
Brakło tchu, goniąc chwile. Słaby zasięg inspiracji, czego wynikiem była dłuższa nie obecność mnie tutaj.
Ale jestem, i piszę, o książce która mnie do tego zainspirowała.

Mała książka mojego ulubionego pisarza: Paulo Coelho pt. "Weronika postanawia umrzeć".
Powieść dla każdego, kto zagubił swoją ścieżkę, waha się lub po prostu lubi dobre książki. Zawiera tak dużo przesłań, i powinnam ją czytać dwa razy aby mi to dobrze weszło do głowy.

Gdy osiągnęła już wszystko, czego oczekiwała od życia, doszła do wniosku, że nie ma ono sensu, bo wszystkie dni były takie same. I postanowiła umrzeć.

 To takie łatwe. Weronika, i jej historia nauczyła mnie tak wiele. Nauczyłam się że życie nie składa się z lat, miesięcy, tygodni. Życie składa się z pojedynczych chwil. Momentów które będziemy przechowywać w naszej pamięci długotrwałej. Dlaczego odmawiamy sami sobie? Dlaczego ludzie nie robią tego na co mają faktycznie ochotę ? Czemu nic nie robią i ciągle narzekają że nic się ie dzieje ? Do kogo oni mają pretensje ?
Ta książka ukazuje, jak bardzo ulotne są dni, jak bardzo ulotne jest życie. I jak bardzo dużo czasu mamy do wykorzystania, aby później nie żałować, i jak mało aby wszystko zrobić. Po co tracić czas? Tracić czas na coś co nas hamuje ? Na coś co nas do końca nie cieszy ? Nie potrzebnie. A co jeśli przykładowo będziemy tkwili w czymś co wcale nas do końca nie zadawała, a jutro wyjdziemy na ulicę i rozjedzie nas piany kierowca ? Skończy się nasze życie z niezrealizowanymi marzeniami ? Dlaczego nie jesteśmy szaleni ?
Przestań cały czas myśleć, że kogoś krępujesz, że komuś przeszkadzasz! Jeśli ludziom się to nie podoba, upomną się o swoje! A jeśli nie będą mieli odwagi, to już ich sprawa!
Większość ludzi zaczyna żyć, gdy już jest za późno.

Świadomość śmierci pobudza do życia.

Gdy już wiemy kiedy będzie koniec, wtedy człowiek zaczyna myśleć ile to rzeczy nie zrobił. A gdyby tak zacząć już dzisiaj ? Gdyby przestać odkładać marzenia na jutro, później, kiedyś ?
Bo wszyscy, w taki czy w inny sposób, jesteśmy szaleni czy tego chcemy czy nie.


1 komentarz:

  1. Idealnie ujęte. Sama też przeczytałam tę książkę (Coelho ma wiele fantastycznych, polecam np. Alchemika) i wywarła ona na mnie ogrooomny wpływ. Dzięki niej mam teraz mnóstwo cudownych wspomnień i co najważniejsze - niczego nie żałuję. ♥

    OdpowiedzUsuń